wtorek, 7 lutego 2012

Przepędzam zimę

Wprowadzam ciepło na pokoje. Jak? Za pomocą pomarańczowego koloru. Od razu cieplej.
 A tak prawdę powiedziawszy to ozdoby zdjęte z choinki , jakoś nie mogę się z nimi rozstać.



poświateczne pierniczki

Pierniczki zostały upieczone po świętach, nastrój taki zimowy mamy :) 

niedziela, 25 grudnia 2011

Radosnego świętowania

Niech się spełniają wasze marzenia, niech Święta będą czasem cudów, niech miękną serca wokół. RADOSNEGO ŚWIĘTOWANIA

wtorek, 14 czerwca 2011

etui na komórkę

powstało z wielkiej  potrzeby - dla mojej córki.


wtorek, 17 maja 2011

Zupa kapuściana

Przepis zasłyszałam, będę robić na weekendzie, aby nie zapomnieć wrzucam od razu na bloga.
Średnia główka kapusty - pokroić i wrzucić do garnka, zalać litrem wody z rozpuszczoną zupą cebulową ( podobno tlko Knorr robi). Pokroić 5 cebul i dorzucić do gotującej się kapusty. Kolejno dodać: strarty średni seler, 5 startych marchewek a na koniec dodać 2 pokrojone papryki i 2 puszki pomidorów w zalewie. Doprawić kminkiem, pieprzem , solą i obficie posypać natka pietruszki. Podobno extra.
Zupa ma wyjść gęsta.

Właśnie zrobiłam sobie obiad a wygląda tak:


Jak widać gęstość  pojęcie względne :)

talerz obfitiści

Dziś już ostatni dzień świętowania moich imienin. Na imię mi Zofia.
A oto talerz obfitości na dzisiejszą kolację.


Wielki makaron nadziany: serem białym zmiksowanym z natką pietruszki, młodą cebulką i szczypiorkiem. W wolne szpary powciskane pieczarki marynowane, pierożki ravioli ze szpinakiem  i rzodkiewka.

niedziela, 24 kwietnia 2011

sobota, 23 kwietnia 2011

niedziela, 31 października 2010

Iwonicz zdrój

Ostatnio nastąpiła "mała przerwa w nadawaniu" na moim blogu, niestety nie z mojej winy.
Chęci były ale życie napisało inny scenariusz. W  lipcu miałam poważne problemy ze zdrowiem. Cały sierpień spedziłam w szpitalu. Teraz w ramach c.d. przebywam  w Iwoniczu. Mam nadziję że niebawem wstawię coś wyszydełkowanego. Swoją droga to niesamowite. Można z dnia na dzien stać się zupełnie innym człowiekeim i zaczynać wszystko od nowa; to tak a propos mojej choroby.



Na zdjęciu: mój wnuczek, mój syn i ja w EXELSIORZE

sobota, 23 października 2010

placuszek




Nie nie, nie jestem piekarką, prawie wcale nie piekę. Dzisiaj jestem wyjątkowo zadowolona z tego ciacha bo się łatwo robi i jest niezwykle lekkie.

Potrzebujemy:
4 jajka
pół szklanki cukru kryształu
pół szklanki mąki ziemniaczanej
pół szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki majonezu ( obojętnie jakiego)

Wykonanie:
ubić białka na sztywno ( ja mikserem), dodać cukier i nadal ubijać, dodać żółtka i mieszać mikserem na małych obrotach, dodać majonez i nadal wolno kręcić mikserem a obie mąki z proszkiem do pieczenia przemieszane reazem, pomału dodawać i wymieszać już łyżką.
Jeśli chcecie maziaki kakaowe to zostawcie część ciasta i dodajcie kakao. Ja tak zrobiłam.
Piekłam 35 min z tem 180 ( góra-dół).

P.s. Dziś pokroiłam i moge powiedzieć że smakuje i wygląda wybornie. Jak dla mnie to krzyżówka babki z biszkoptem. Jest bardzo puszyste i bardzo lekkie.

sobota, 1 maja 2010

na pożegnanie

Moja kura wielkanocna wraca do swojego pudełka  na pożegnanie ostatnia fotka :)


sobota, 10 kwietnia 2010

(...)


1940-Katyń
2010- Smoleńsk

Niech spoczywają w pokoju.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie
a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków
AMEN

piątek, 2 kwietnia 2010

Życzę zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, wielu łask od zmartwychwstałego Chrystusa, miłych rodzinnych spotkań, smacznego święconego i optymizmu na przyszłość.






niedziela, 28 marca 2010

rzutem na taśmę

To już ostatni rzut ozdób w tym roku.  Za kilka dni stroję okno - zapraszam do spacerów, jeśli je rozpoznacie to będzie to właśnie moje mieszkanko. Pozdrawiam i dobrej niedzieli życzę.

Gałąź miała też okazję zdobić dom z okazji Bożego Narodzenia.





A te pisaneczki czekają na zainstalowanie w oknie. Póki co zdobią kwietnik.